Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Katowickiej

Przygotowanie do małżeństwa

Odwiedziło nas:

Dzisiaj
Wczoraj
Bieżący tydzień
Bieżący miesiąc
Dotychczas
144
188
1407
3873
88699

Twój IP: 107.22.48.243
2018-04-21 18:58

Rodziny z osobami uzależnionymi

 

1. Kościół w Polsce wobec ludzi uzależnionych|
Kościół musi i powinien zajmować się ludźmi uzależnionymi, bo jednym z jego fun-damentalnych zadań jest troska o ludzi chorych, a to są ludzie chorzy - mówi bp Antoni Długosz o działalności Kościoła wobec uzależnionych na przestrzeni ostat-niego 25-lecia.

Pomocne struktury
Kościół zawsze podejmował działania na rzecz osób uwikłanych w uzależnienia i współuzależnienia. Niewątpliwie najwięcej troski poświęcano na przestrzeni lat duszpasterstwu trzeźwości, które opiera się na mocnych kościelnych strukturach. - Kościół prowadzi przede wszystkim duszpasterstwo trzeźwości - nie jest to duszpa-sterstwo ukierunkowane na pomoc osobom uzależnionym i ich rodzinom, ale na budowanie wśród wiernych postaw sprzyjających życiu w trzeźwości. Z tym wiążą się takie wspaniałe dzieła, jak np. Krucjata Wyzwolenia Człowieka założona przez ks. Franciszka Blachnickiego (1979 r. - red.). Tutaj przesłanie wypływa z Ewangelii i nauki Kościoła - jesteśmy dziećmi Boga, zmierzającymi ku zbawieniu, dlatego mu-simy umacniać cnoty, które są nam na tej drodze potrzebne, a jednocześnie chronić przed wszystkim, co zagraża naszej wolności i godności. W ten nurt wpisują się piel-grzymki, karnawałowe i sylwestrowe bale bezalkoholowe, konferencje, szkolenia dla kapłanów i katechetów, kursy dla alumnów seminariów, publikacje i audycje w mediach - wyjaśnia bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostol-stwa Trzeźwości KEP. Za jeden z przykładów bezpośredniej pomocy osobom uzależ-nionym i ich rodzinom biskup podaje dynamicznie rozwijający się Ośrodek Apo-stolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu (OAT), prowadzony przez Braci Mniejszych Ka-pucynów. Bardzo często także wspólnoty AA w wielu miastach zawiązują się przy parafiach. Bp Bronakowski podkreśla, że Kościół skupia się na tym, by chronić jak największą liczbę osób przed uzależnieniem, a więc działać, zanim będzie za późno.
Dużo mniej ustrukturalizowana jest pomoc Kościoła wobec osób z innymi uzależ-nieniami np. od narkotyków, cyberseksu czy hazardu, choć samych działań w tych obszarach nie brakuje. - Domagałem się, żeby każda diecezja miała ośrodek leczenia uzależnień od narkotyków, jednak wciąż w ogólnych sprawach duszpasterskich tj. sprawa marginalna. Być może jest to spowodowane niechęcią do przyznania się do problemu, co mnie bardzo boli. Jest ogólne nastawienie, że przyznajemy się np. do uzależnienia od hazardu, ale uzależnienie od narkotyków wciąż jest tajemnicą poli-szynela - mówi bp Antoni Długosz. Tę opinię podziela ks. Arkadiusz Nowak, który w 1990 r. otworzył w Konstancinie pierwszy dom opieki dla zakażonych wirusem HIV, a potem w Piastowie, Otwocku i hospicjum w Karczewie. - Wtedy nasza działalność była dynamiczna, koordynowana przez bp. Janusza Zimniaka, bp. Antoniego Długo-sza, to trwało kilka lat i później wygasło. Obecnie Kościół nie ma struktur, i wielu ośrodków w tym obszarze, traktuje się to po macoszemu - mówi ks. Nowak. - Nie ma aktualnie szczególnego zaangażowania diecezji w duszpasterstwo osób uzależ-nionych od narkotyków - dodaje. Zaznacza także, że na pewno łatwiej było podej-mować takie działania, gdy był on pełnomocnikiem ministra zdrowia ds. narkoma-nii (1995 - 2002 - red.). Bp Długosz organizował przez 21 lat sympozjum dotyczące uzależnień na Jasnej Górze, ale z czasem coraz mniej osób z niego korzystało, dla-tego zaprzestał tej działalności. Podobnie było ze spotkaniami na ten temat w semi-nariach, teraz nie ma także i tego.

Rodzaj i formy pomocy
W połowie lat 80. powstał w Licheniu punkt konsultacyjny ds. trzeźwości, a po wi-zycie w Sanktuarium w 1999 r. Jana Pawła II przerodził się on w Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym (LCPRiOU). - Zaczęliśmy od jednego mityngu Al-Anon, teraz mamy spotkania m.in. anonimowych palaczy, hazardzistów, uzależnio-nych od seksu i miłości, Internetu, współuzależnionych czy depresantów, obecnie powstaje grupa wsparcia dla zadłużonych - wylicza o. Robert Krzywicki MIC z Cen-trum. Tylko w pierwszym roku jego funkcjonowania przeprowadzono tam 3391 konsultacji. Samych rozmów indywidualnych pracownicy Centrum odbywają ok. 3 tys. rocznie - Wolność sprawiła, że grupy samopomocowe mogą się organizować, towarzyszyć, a my służymy im bazą i wsparciem - mówi o. Krzywicki. Raz w roku LCPRiOU organizuje zlot trzeźwościowy. Początkowo uczestniczyło w nim ok. 500 osób, teraz przyjeżdża ich 30 tys. - Poza tym nasza codzienna praca to wsparcie psy-chologów i wolontariuszy, obecnie jest ich ok. 50 - służą pierwszym kontaktem. Po-tem kierujemy te osoby do ich miejsc zamieszkania, sprawdzamy, które placówki są refundowane, służymy informacją. Co roku wydajemy ok. 30-40 tys. ulotek infor-macyjnych nt. uzależnień - opowiada o. Krzywicki.
W zakroczymskim Ośrodku Apostolstwa Trzeźwości w ubiegłym roku wsparcie otrzymało 1219 osób z grup Anonimowych Alkoholików (AA), 179 z Al-Anon, 426 osób Dorosłych Dzieci Alkoholików i Dorosłych Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych (DDA i DDD) oraz ponad setka dzieci i młodzieży. Ośrodek kontynuuje tradycje krzewienia apostolstwa trzeźwości zaszczepione przez o. Benignusa Sosnowskiego, jego założyciela w 1968 r.; otwiera się także na nowe formy pomocy uzależnionym. Początkowo wsparcie otrzymywali tam duszpasterze zaangażowani w działalność trzeźwościową, od 1986 r. zaczęły przyjeżdżać grupy AA, a od 2000 r. DDA. - Dajemy wsparcie grupom samopomocowym, towarzyszymy im w ich drodze - mówi o. Ad-am Michalski, dyrektor OAT. - Przez nasz Ośrodek przewija się ok. 3 tys. osób rocz-nie - dodaje.
Za pozytywne zjawisko jeśli chodzi o duszpasterstwo osób uzależnionych od narko-tyków w ostatnim czasie ks. Nowak uznaje obecność międzynarodowej wspólnoty Cenacolo, która w Polsce rozpoczęła swoją działalność w 2001 r. w Giezkowie k. Ko-szalina, a obecnie ma już trzy domy. Wsparcie mogą tam dostać młode osoby chcące wyjść z nałogu, ale także ich rodziny. - Przez Katolicki Ośrodek Rehabilitacyjno-Readaptacyjny Betania od początku jego istnienia (1982 r. - red.) przeszło około 2 tys. osób. Kiedyś narkomania kojarzona była tylko z marginesem społecznym, teraz dotyczy ona różnych środowisk - mówi bp Antoni Długosz. - Patologia dotyczy ro-dziny, rodzice nie mają czasu dla dzieci, a one szukają wspólnoty - tłumaczy. Pod-kreśla, że obecnie zmienił się sposób dystrybuowania narkotyków. - To jest ogrom-ny biznes, chodzi o to, żeby środki uzależniały jak najszybciej, dlatego więcej jest środków wziewnych, pastylek, a mniej stosowanych dożylnie - dodaje. Większy jest także lęk przed AIDS i przed śmiercią. - Kiedyś ok. 10-15 proc. osób kończyło pełną, dwuletnią terapię, teraz jest to ¼ osób - mówi bp Długosz. Według niego duszpa-sterstwo ludzi uzależnionych musi wynikać z oddania, a nie z biskupiej nominacji. - To musi być pasja - podkreśla biskup.
Od 1987 r. działa również Stowarzyszenie Katolicki Ruch Antynarkotyczny KARAN, które prowadzi m.in. placówki opiekuńczo-wychowawcze, poradnie leczenia uzależ-nień i współuzależnień czy punkty konsultacyjne. Caritas w 2009 r. prowadziło 6 stacjonarnych placówek dla osób uzależnionych.

W którą stronę?
Ks. Arkadiusz Nowak podkreśla, że zmieniła się specyfika uzależnień od narkoty-ków, teraz jest wiele uzależnień od środków odurzających, w związku z czym formy duszpasterskie także muszą się zmienić. - Są różne formy wychodzenia z narkoma-nii, ale doświadczenie uczy, że powinna być to terapia w ośrodku zamkniętym. Jed-nak są ludzie, którzy nie odnajdą się w tych ramach i dla nich trzeba znaleźć inną formę terapii. Jest coraz większa potrzeba jej różnicowania - mówi. Według niego konieczne byłoby stworzenie zespołu ds. uzależnionych od środków psychoaktyw-nych, który miałby swoje struktury w diecezjach. - Trzeba także szkolić katechetów, by móc oddziaływać za ich pośrednictwem, konieczne jest stworzenie odpowiednich warunków do kształcenia w tym obszarze nauczycieli i kleryków - konkluduje.
Znakiem czasu wg. o. Krzywickiego z Licheńskiego Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym są uzależnienia młodzieży, nastolatków od narkotyków, dopalaczy, cyberseksu, Internetu jak również uzależnienia od hazardu czy zadłuże-nia. - Coraz częstsze są także uzależnienia krzyżowe np. alkoholizm, narkomania, seks. Frustrację wywołuje obecnie propagowany styl życia, stres, duże wyzwania, praca, ale też brak higieny odpoczynku czy wzorce, które są nam narzucane przez media, reklamę - wylicza marianin. Sam podejmuje pracę wg. metody Ricka Warre-na, amerykańskiego pastora, autora książek m.in. "Życie świadome celu" czy "Ko-ściół świadomy celu". Według o. Krzywickiego konieczne jest dotarcie z informacją do osób, które są współuzależnione, na temat tego, co zrobić, gdy w rodzinie jest uzależnienie. - Jeden uzależniony generuje 6 osób współuzależnionych. Ta liczba wzrasta - zaznacza. - Bardzo ważny jest neutralny przekaz duszpasterzy, to także kwestia konfesjonału, wskazania miejsc gdzie szukać pomocy - mówi. W jego prze-konaniu osoby te najbardziej potrzebują wsparcia i zrozumienia, świadomości, że mogą się na kimś oprzeć. - To są ludzie "zbici" przez życie, nie wierzą nikomu, ale sobie także nie. Czasami bywa i tak, że komuś bardziej pomoże się, wstawiając mu "nogę w drzwi", czyli nie wysłuchując, dlatego, że oni dużo mówią, ale nic nie zrobią - zaznacza o. Krzywicki.

W opinii bp. Bronakowskiego sytuacja staje się coraz trudniejsza. - Obok znanych nam substancji uzależniających, takich jak alkohol, tytoń, narkotyki, pojawiają się nowe. Rośnie zjawisko nowych uzależnień - od syntetycznych substancji, które po-znaliśmy pod nazwą dopalaczy, od leków. Ale też coraz większym zjawiskiem staje się problem uzależnień od świata wirtualnego, portali społecznościowych, serwisów hazardowych. Wciąż jednak najpowszechniejszym zagrożeniem jest alkohol - zazna-cza. W Polsce żyje już niemal milion uzależnionych osób. 4 miliony dzieci wycho-wuje się w rodzinach z problemem alkoholowym. - A jednocześnie mamy, być mo-że, najgęstszą sieć punktów sprzedaży alkoholu w Europie - np. w samej Bydgoszczy jest więcej punktów sprzedaży, niż w całej Norwegii - mówi biskup. Według niego przyczyna zawsze jest taka sama - zagubienie człowieka, utrata sensu życia, wiary.
- Dlatego trzeba stawiać na pracę u podstaw. Profilaktyka musi mieć charakter zin-tegrowanej, całościowej pracy z człowiekiem. Trzeba widzieć go w całym kontekście, nie tylko psychologicznym, ale też społecznym, rodzinnym. Nie można więc ograni-czać się tylko do krótkich akcji profilaktycznych, reklam czy plakatów. Nie wystarczą pogadanki. Tu potrzeba organicznej, konsekwentnej pracy i przede wszystkim współpracy wielu środowisk. Potrzeba też zdecydowanie większego zaangażowania rządzących i mediów. Trzeba przede wszystkim zmiany mentalności, a to bardzo trudny i długotrwały proces - reasumuje przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości KEP. Bp Janusz Zimniak wspomina, że kiedy on był na początku swojej drogi kapłańskiej, odmawiało się kościelnego pogrzebu uzależnionym, zwłaszcza od alkoholu, bo często towarzyszyło temu samobójstwo. - Z czasem zaprzestano tego, bo przecież człowiek ten nie wiedział co robi, będąc pod wpływem uzależnienia - mówi bp Zimniak.
Posługa duszpasterska zmienia się dziś w obszarze uzależnień, wykorzystując nowe media. - Dostrzegamy zmieniające się modele spożywania alkoholu, np. widzimy potrzebę bardziej intensywnej pracy z dziećmi i młodzieżą, ale też np. z kobietami, które w ostatnich latach piją coraz więcej - zaznacza bp Bronakowski. O. Michalski podkreśla, że obecnie widoczny jest spadek liczby kobiet współuzależnionych, które przyjeżdżają do OAT. - Być może jest to spowodowane kreowanym przez media ob-razem, że Kościół jest wrogi kobietom - zastanawia się. - Intensywnie rozwijają się za to grupy DDA i DDD. Zazwyczaj są to ludzie po studiach, którzy szukają pomocy, często single, którzy z powodu dysfunkcyjnych rodzin mają problemy z założeniem własnej rodziny - mówi o. Michalski. Z jego obserwacji wynika także, że obecnie jest coraz więcej uzależnionych od hazardu. - W samym Zakroczymiu jest 7 punktów, gdzie można zagrać w automaty, nikt tego nie kontroluje i nie ma na to wpływu - mówi. W jego opinii jest także potrzeba stworzenia w OAT jednej z możliwości po-mocy, czyli wprowadzenia elementów stricte terapeutycznych dla osób, które chcia-łyby zdecydować się na taką pomoc. - Myślę, że jest duże zapotrzebowanie na łącze-nie duchowości z psychologią, dla tych, którzy oczywiście chcieliby skorzystać z ta-kiej formy wsparcia - zaznacza.

Żródło: deon.pl

 

2. Pomoc Kościoła ludziom uzależnionym od alkoholu

Kościół otacza opieką każdego człowieka chorego i potrzebującego. Jezus Chrystus, Dobry Pasterz i jednocześnie Uzdrowiciel, pochylał się nad chorymi, aby im pomóc. Dlatego też w duszpasterstwie ludzie dotknięci chorobą alkoholową mają szczegól-ne miejsce. Trzeba wyraźnie napisać, że pijaństwo jest grzechem i często prowadzi do alkoholizmu, ale człowiek z chorobą alkoholową potrzebuje miłości pasterskiej, a nie pogardy i odrzucenia.
Papież Jan Paweł II nauczał, że "ofiarom alkoholizmu, rodzinom i środowiskom, które muszą tak wiele wycierpieć z powodu ułomności ich członków, Kościół, w imieniu Chrystusa, proponuje rozwiązanie i alternatywę - terapię miłością; Bóg jest miłością i ktokolwiek żyje w miłości, osiąga wspólnotę duchową z innymi i z Bo-giem". Dopiero ten, kto nauczy się miłować, ten naprawdę żyje (1J 3,4). Kościół, przez swoją posługę miłości względem osób uzależnionych i współuzależnionych od alkoholu, uczy wszystkich ludzi sztuki miłowania Boga i człowieka.
Pomoc medyczna, psychologiczna, socjalna i duszpasterska świadczona alkoholi-kom jest tak ważna, że papież Jan Paweł II nazwał ją "szczególną służbą ludzkości". Aktywność Kościoła wobec ludzi uzależnionych od alkoholu przyjmuje różne formy i jest realizowana w wielu płaszczyznach; od działań profilaktycznych, które mają na celu wyeliminowanie lub zmniejszenie zakresu alkoholizmu w życiu społecznym, aż po konkretną pomoc duchową i materialną dla alkoholików i ich rodzin. Jednak należy pamiętać, że główny akcent w pastoralnej działalności Kościoła spoczywa na profilaktyce uzależnień, a głownie na duszpasterstwie trzeźwości.
Kościół nie może poprzestać na pomocy doraźnej dla osób z chorobą alkoholową i współuzależnionych. Nie można bowiem ani skutecznie wyleczyć alkoholików, ani efektywnie wspomóc najbliższe ofiary ich nałogu bez odbudowania w środowiskach chrześcijańskich takich wartości, jak miłość i sens życia. Wiara ożywiona słowem Bożym pobudza do wrażliwości na potrzeby bliźnich oraz dostarcza nadprzyrodzo-nej motywacji do podjęcia działania mającego na celu ratowanie zagrożonego życia doczesnego i wiecznego człowieka chorego na alkoholizm.
Pomoc terapeutyczna lub materialna jest bardzo ważna i Kościół nie może o niej zapominać. Jednak w duszpasterstwie nie wolno zapominać również o tym, że po-moc może przyjść od Jezusa Chrystusa. Zatem Kościół pomaga alkoholikom przez wykorzystywanie i wspieranie środków świeckich, ale nie powinien zapomnieć o środkach nadprzyrodzonych, takich jak modlitwa, życie sakramentalne i szeroko rozumiana teologia wyzwolenia, która pomaga człowiekowi stać się prawdziwie wolnym.

 

3. Duszpasterstwo osób uzależnionych w Archidiecezji katowickiej:

ks. Wojciech Ignasiak
tel: 602 823 742
e-mail: wojciech.ignasiak@archidiecezjakatowicka.pl

Duszpasterze pomocniczy:
ks. kan. Piotr Brząkalik
tel: 601 448 870
e-mail: piotr.brzakalik@archidiecezjakatowicka.pl
ks. Zygmunt Klim
tel: 603 744 730
e-mail: zygmunt.klim@archidiecezjakatowicka.pl
ks. Adam Skutela
tel: 609 931 795
e-mail: adam.skutela@archidiecezjakatowicka.pl

 

4. Ośrodek Profilaktyczno-Szkoleniowy im. Ks. Franciszka Blachnic-kiego w Katowicach

Kontakt: http://www.osrodek-brynow.pl/

 

Copyright © Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Katowickiej